RSS
wtorek, 23 maja 2006
..:: PrZeZiĘbIoNa JeStEm ::..

Witojcie ludziska. Mam dla was 2 nowe wiadomości.... Pierwsza to taka, że od paru dni źle się czuję no i ogólnie tak zamulam.... No, a drugą wiadomośc zatrzymam dla siebie... Znajomi chyba wiedzą o co mi chodzi??  

             Heh, beka dziś w szkole z Krzysia S. miał  całą głowę w warkoczykach czy tam w kiteczkach ;) Nie wiem dokładnie bo się nie przyjrzałam. 

 Na lekcjach  nudy.... Jedyna dobra wiadomość związana ze szkołą to taka, że jutro nie mamy polaka, bo nie ma nauczycielki ;). No,a jakieś złe zawsze się znajdą, np.: będę pytana z niemca, matmy i reli.... Nom niestety.... Jeszcze się dobrze nie nauczyłam, ale co tam... Blog ważniejszy << żart. 

Z zespołem układamy już nowy układzik. Nie umiem go, ale to się da nadrobić.

Wyobraźcie sobie iż.... Nie wiem co pisać. Oglądam sobie tu jednym okiem "M jak miłość" ;). Hania z Markiem się kłóci- ach... to niedobrze ;)

Ogólnie to bym prawie zapomnniała.... W tym tygodniu (w czwartek) to będzie nasza ostatnia historia.... My jesteśmy takimi szczęśliwcami, że mamy tylko jedną w tygodniu... No a w czerwu tak nam wypada, że we wszystkie czwartki mamy wolne.... Bo to albo wycieczka, albo coś tam... Co do wycieczek to jedziemy do Wdzydz nad jeziorko 7,8,9 czerwca no i beka będzie, ale mamy  z dziewczynami problemA.... Normalnie nie wiemy jak mamy się "usadzić" w domkach. Będą  6-8 osobowe, ale ja chcę więcej .... Ach te moje małe wymagania.      

O ja nie moge... Ale zanudzam.

Wkurzyłam się dziś na moich starszych. Normalnie nie chcieli mnie puścić na spacer -1,2,3 foch !!

Dobra kończę. A no i żebym nie zapomniała-- > pozdro dla: Zakochanej Werki no i dla Oli, która tak jak mi dzis powiedzia : daje na dwa fronty :) Ciekawe co z tego powychodzi :) Ja tam trzymam kciuki za Were, chociaz szanse marne... ;) Heh, w sumie to nie wiem. 3majcie się, Narty......... Buziole ;)

21:00, grzybcia7
Link Komentarze (136) »
piątek, 19 maja 2006
Dyska no i testy....

Heja. Wczoraj w szokle była dyska dla gimnazjum no, ale ma się wtyki i się weszło ;) Ogólnie beka- Wera dowiedziała się, że podoba się jednemu chłopakowi... Nie powiem jakiemu, bo siara dla niej.... No i na dysce chcieliśmy ggo upić żeby z nią zatańczył ;) Nie udało się.... A szkoda, beka by była niezła.

 No i dziś na 1 lekcji pisaliśmy próbne testy. Nawet łatwe. Zgapiłam jedno czy tam dwa zadania ;) Ogólnie beka na testach taka luźna atmosfera... No ja nie wiem jak niektóre osoby na kacu mogły pisać te testy (WeRa). Nie no to żart oczywiście :) Werka NIE pije, ja z resztą też NIE. Kiedy skończyłam z Łosią, Martą i Werą pisać testy (ktoś tam jeszcze pisał) zeszłyśmy się do siebie no i boska Łosia zaczęła się bawić moim telefonem, a potem Wery... No i najlepsze się zaczyna.... Łosia weszła w dźwięki i puściła taką "fajną" muzyczkę o .......świń --> Wiecie o co chodzi?? No i tam przeklinają i takie tam, a Łosia sobie centralnie przy nauczycielce to puszcza i beka, bo nie wiedziała jak wyłączyć i pani Iza usłyszała całą muzyczkę... Najlepsze było to, że nie zareagowała !!! Szok normalnie się zdziwiłam.... Potem jeszcze powiedziała, że mój telefon ma ładną polifonię ;)

Dziś z calutkim naszym zespołem  no i  jeszcze z "Angels" i "Bad boys" poszliśmy na pizzę, bo za te występy w Stegnie dostaliśmy 100zł. Zjadłam jeden kawałek i już nie mogłam... Szacunek dla tych którzy zjedli po 3 lub 4...

Ogónie to miałam iść z Florą na spacer, ale dupa, bo CHYBA zaraz burza będzie. No ja lubię burze, ale jak nie jestem w tym czasie na dworze ;)             Prawie bym zapomiała..... Dziś były zawody lekkoatletyczne podstawówki no i nasza szkoła 4 miejsce... Szkoda, że Ania nie pojechała, bo byłoby 3... No i się wkurzałam, bo wszyscy przyjechali z jakąś kontuzją... Najlepsza była Olka którą popchnęła jakaś dziw.... dziwna dziewczyna w czasie biegu...

dobra kończę. Pa 

16:22, grzybcia7
Link Komentarze (224) »
wtorek, 16 maja 2006
Do Stegny go, go, go.... ;)

Hej wam ludziska ;) No więc... Wczoraj mi się pisać nie chciało, a z resztą nie było o czym, bo nudki. W niedzielę na urodzinach ani nudno ani śmiesznie... Po prostu tak normalnie.... >LuZ<    Ogólnie to do naszej szkoły chodzą sami jacyś kryminaliści... No może nie sami, ale po tym co ostatnio u nas w budzie się dzieje to można tak stwierdzić.... Ostatnie szokujące zajście dziś się odbyło... Więc : pewna Madzia zostawiła swój pewien telefon na parapecie w szkole i poszła tańczyć ze swoim zespołem "Strangels" ;) !!! No wszystko super, ale.... Koniec próby, a tu telefoniku ni ma... Po pewnym czasie ludziska jakoś doszły do tego kto go zabrał no i.... Okazało się, że ten chłopak chodzi z Madzią do klasy !!! SZOK !!! Nie wiem co on chciał z tym telefonem zrobić, ale wszyscy odebrali to jako kradzież. Najgorszy moment był oczywiście jak Madzi brat się o tym dowiedział no i nieźle zlał tego chłopaka.... Ma niezłą śliwę.... No i to koniec pasjonującej opowieści z życia wziętej ;) Dodam jeszcze, że telefon wrócił do Madzi.

Co do tytułu notki to jutro nie mam lekcji, bo jedziemy do Stegny tańczyć. >JuPi< A wy sobie siedźcie w tej okropnej szkole.... (no i moja klasa niech sobie napisze ten sprawdzian z matmy- Wera, Marta i Łosia - POWODZENIA) !!!

Wczoraj kupiłam sobie taką krótką bluzę - trzeba korzystać z życia, co nie ?? ;)

W ogóle dziś na plastyce jaka beka ;)Z Werą  i Olką pisałyśmy do siebie SMSy typu: "What's up??" i inne durnowate... W sumie to co nam przyszło do głowy to pisałyśmy. Ale i tak najlepsza jest Marta.... Nauczycielka do nas podchodzi, a Marta sobie normalnie coś tam robi w komórce i jeszcze ją tak wyciągnęła nad ławkę... Bosko, bo nauczycielka i tak nie zauważyła, mimo tego, że to mocno rzucało się w oczy ;) Beczka:)!!! LoVuSiAm MoJą BeKoWą KlaSę (no może poza paroma osobami)

Dziś mój tata gdzieś tam jedzie no i mam plan żeby się z nim zabrać i zajrzeć na solarium. Jutro występy, trzeba jakoś wyglądać ;) Pojechałabym sama rowerkiem, ale Flora się uczy, Olka ma uczulenie.... A samej rowerem mi się nie chce.

No nie wiem co pisać... Komentujcie, no i to na tyle. Pa

16:37, grzybcia7
Link Komentarze (2) »
niedziela, 14 maja 2006
Dawno mnie nie było

Hej. Dawno nie pisałam... Miałam czas, ale po prostu mi się nie chciało... Ogólnie ostatnio u nas w szkole się dużo dzieje (ale nietylko w szkole :D ) Zaczynając od najgorszych rzeczy to : W szkole Bobek wybił szybę no irozwalił sobie rękę.... Bleee... Wszędzie była krew, a najgorsze jest to, że  (niestety) przy tym byłam!!! A co do wybitej szyby to przynajmniej był pretekst żeby wreszcie wymienili. No i wymienili już na drugi dzionek - aż normalnie się zdziwiłam, bo mieli wymienić tylko tą szybę, a oni tu parę okien nowych wstawili. ;)         W piątek moja klasa była w kinie na "Epoce Lodowcowej 2", ja już byłam dawno więc nie pojechałam z nimi... W czasie gdy oni byli w kinie ja pojechałam z rodzicami sobie do Gdańska na zakupki ;) Chodziłam po sklepach około4 godzinek więc byłam troszku zmęczona. Kupiłam sobie bluzkę i takie tam pierdoły....  Kiedy wróciłam z Gdańska poszłam z Florą na spacer. Poszłyśmy sobie nad naszą Wisłę Królewiecką, a tam taka polewka, że szok... Trochę to dużo pisania, ale wam opowiem... Więc : Idziemy sobie normalnie po chodniczku, a tu jadą jacyś chłopacy na rowerach.. No i się tak dziwnie gapią. Jeden nagle krzyknął do nas czy ma fajny rower ??!! A ja z Florą w bekę, bo jechał  na takim zardzewiałaym złomie... Masakra... No, ale nie chciałyśmy załamać chłopaka i powiedziałyśmy, że super. Potem jeszcze raz ich spotkałyśmy - beka. No i teraz druga przygoda związana z naszym spacerkiem : Idziemy sobie przy moście no i jedzie sobie samochód pełny (fajnych ;)) chłopaków. Wszystcy mieli otwarte okna, ale to już szczegół. Patrzymy sobie z Florą, a tu jeden z nich wystawia rękę  i nam macha ;) My już uśmiech i myślimy o co mu chodzi... No i po chwili jak nas mijali jeden zaczął "wysyłać" nam buziole ;)... beka z tego gostka... Później z Florą nabijałyśmy się jakie to my mamy powodzenie na tym moście.  W sobotkę czyli wczoraj wieczorkiem też byłam z Gdańsku po jakiś prezent dla mojego kuzyna, który ma dziś urodzinki i jadę do niego. Będzie impra ;) W ogóle nie było fajnych rzeczy... Obeszłam cały "Madison" i nic.... No i w koncu kupiłam jakieś tam coś tam ;) (nieważne co)...  Aaaaa zapomniałabym prawie: wczoraj byłam jeszcze u Olki, ale była stypa..... Nudy i ogólnie :((((     Około 13.00 dzis jade do tego mojego koFFanego kuzyna ;). Siuper ;)  Dobra spadam, bo trzeba jeszcze lekcje odrobić, a jak wrócę w nocy to czasu nie będzie...

P.S. ---> Wera przyjedź do mnie <--- PA

11:03, grzybcia7
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 maja 2006
;) Boski dzień ;)

Cześć... Jak już wiecie z tytułu to dziś jest super dzionek ;). No i jeszcze taka fajna pogoda...

Dziś 0 8.00 ludzie z naszej szkoły jechali na sztafetę no, a my miałyśmy tańczyć na tej sztafecie więc zabrałyśmy się z nimi. W autobusie siadziałam z Karoliną- Kwakiem ;). Gdy dojechaliśmy poszłyśmy na lody włoskie, ale było jeszcze zamknięte... No i kupiłyśmy takie normalne - w kubeczkach. Czekałyśmy na ten nasz taniec od 9.00 do 12.00 więc trochę nam się nudziło... Były też dobre strony tego czekania, np.: Poznałam chłopaków z grupy break danc'owej GZP, no i byłyśmy u nich na próbie ;). JAk oni bosko tańczą... My też gdzieś się tam wcisnęłyśmy i zrobiłyśmy sobie próbę.

Co do sztafety to gimnazjum z naszej szkoły 3 miejsce, a podstawówka 4. ;)   

Po ogłoszeniu wyników tańczyłyśmy. Super po prostu, bo nie było sceny i musiałyśmy tańczyć na betonie.... Masakra. W układzie mamy momenty gdzie się kładziemy i byłyśmy całe urąbane....

Nie mam już co pisać.... Kończę i idę z psem na spacer ;). pa

19:21, grzybcia7
Link Komentarze (7) »
piątek, 05 maja 2006
Jutro tańczymy w Nowym Dworze Gdańskim na sztafecie ;)

Hej. Dziś na w-fie biegliśmy kilometr w lesie... Byłam druga ;). Niby dobrze, ale byłabym pierwsza tyle, że raz wbiegłam w nie tą dróżkę i jeszcze musiałam nadrobić...  Potem wyprzedziłam wszystkich i dopiero na końcu zrobiłoi mi się niedobrze i przegrałam o sekundę !!!

Nauczycielka rozdawała nam dziś sprawdziany z przyry... Boże 6- dostałam. SzOk !!!        Po lekcjach miałyśmy próbę taneczną, bo okazało się, że jutro tańczymy w Nowym Dworze Gdańskim na sztafecie... Mam nadzieję, że nasza szkoła wygra :).

Po próbie musiałam iść do Olki i dać jej lekcje, bo chora jest i jutro nie będzie tańczyć. Masakra. Posiedziałam tam chyba z dwie godzinki... Olka wolno przepisuje, a poza tym uczyąm jej "skorpiona". Coś jej nie wychodzi, ale moje  początki też były dość trudne.  Siedziałam sobie u Olki, aż tu nagle dzwoni moja mama, że mam szybko przyjść na chatę, bo jedziemy do Stegny. Rodzice coś tam kupywali, a ja poszłam sobie na kochane, boskie, cudowne SoLaRiUm ;).

Gdy wróciliśmy przyszła po mnie Flora i wyciągnęła mnie na spacer. Zaszłyśmy do "Ptysia" na lody ;) no i później nad Wisłę Królewiecką ;). Beka była. Chyba godzinę chodziłyśmy tak po Sztutowie, a potem poszłyśmy do Flory. Tam oczywiście wkurzał nas jej brat - Kuba...

Przed chwilunią wróciłam i nie ma co robić.     Niby jutro nie tańczymy na konkursie, ale denerwuję się ze względu na lekką zmianę układu.... Musiałyśmy trochę zmienić, bo nie ma Olki i boję się, że zapomnę. Boże HeLp Me... Trzymajcie kciuki ;) Pewnie zatańczymy boosko - tak jak zawsze no, bo to w końcu ""Strangels"".

Dobra kończę już i spadam poszperać coś w necie... a Tak co do neta to ostatnio nie chce mi wejść na www.onet.pl nie wiem dlaczego.... Na wszystko inne wchodzi, a na to nie !!! Wkurzyłam się...

PaPaTkI ;)                                                    CmoK

19:50, grzybcia7
Link Komentarze (1) »
czwartek, 04 maja 2006
Nauczyłam się robić "skorpiona"...

Dziś w szkole nudki... Na dwóch lekcjach byliśmy na dworze, bo było strasznie ciepło, ale to dobrze. 

Po szkole mieliśmy próbę taneczną. No i dziewczyny pokazywały nam figury break danc'owe... Bosko. Już nauczyłamn się robić "skorpiona". ;) No i oczywiście chcę się uczć następnych, bo to jest bardzo wciągające i ciekawe...

Jutro na w-fie biegamy w lesie na czas. O nie !!! Niech ktoś pobiegnie za mnie. Może nie będę biegła, bo planujemy zrobić próbę na 1 lekcji, a ja wtedy mam właśnie ten w-f. Ciekawe tylko czy mnie nauczycielka zwolni. Bądźmy dobrej myślii miejmy nadzieję, że tak, chociaż mam wątpliwości co do tego.

W szkole Olka dziś się źle czuła i na drugiej lekcji poszła na chatę... Fajnie miała... A ja?? Ja musiałam jeszcze siedzieć w tej głupiej szkole... Jeszcze z matmy mnie zapytał. Na szczęście dostałam 5-... Masakra.      Jutro oddaje pani zeszyty z polaka - ciekawe co się dostanie...

Nasz zespół "Strangels" będzie teraz występował na Dni Żuław... Wie ktoś może kiedy to dokładnie jest ??? Bo się nie orientuję. Zaczynamy już układać nowy układzik do piosenki Rihanny - S.o.S.  Fajna piosenka, co nie ?? Jeśli ktoś zna jakąś stronkę z filmami na których jakieś dziewczyny tańczą to podajcie w komentach. Trzeba zgapić jakieś kroki ;).  No i to się nazywa szczerość.

Napisałabym coś wam jeszcze, ale kończyć trzeba już... Pa

To blog mojej kumpeli - wejdźcie na niego, bo warto:

22:52, grzybcia7
Link Komentarze (15) »
środa, 03 maja 2006
Ivan i Delfin w Sztutowie !!!

No heja. Zacznijmy od wiadomości z ostatniej chwili: Zespół Ivan i Delfin jest u nas. Normalnie wróciłam ze sklepu no i tak jakoś siadłam sobie przy oknie. Patrze, a tam idzie taki gościu czarna kurtka itp... Myślę sobie: '' Jaki podobny do Ivana"... A mój tata nagle wyjeżdża z tekstem, że Ivan jest w SZtutowie. W ogóle dziewczyny się od razu na niego rzuciły itd... Beka. No koniec już tych wrażeń.

Zmiana tematu ---- >> Moi rodzice mnie dziś wkurzyli. Pojechali na zakupy beze mnie !!! To przecież straszne. Mama sobie kupiła spodnie, buty i coś tam jeszcze... A mi ?? Mi kupiła beznadziejne dresy na w-f, których wcale nie chciałam. No nie są aż takie złe, ale mogłyby być lepsZe... Wkurzyłam się i walnęłam lekkiego focha, ale przeszło mi od razu gdy dowiedziałam się, że za tydzień jedziemy do Gdańska ;). Bosko.                                                                                                                         

W ogóle to sorki, że wczoraj nie pisałam, ale mój tata oglądał film na kompie wieczorem no i mnie oczywiście nie puścił.... Co do spacerku to wczoraj nie byliśmy tylko dziś. Było... Okropnie, masakrycznie, beznadziejnie, nudno, kijowo i ogólnie bLeEeE.... Jednym słowem stypa na maxa. Byliśmy nad morzem. My z Florą ciągle o czymś nawijałyśmy, a chłopacy (właściwie jeden chłopak) w ogóle się nie odzywał. Normalnie chyba ze trzy słowa powiedział. Taki gadatliwy, że szok....

Dziś zaczęłam czytać lekturę, którą mamy na ten piątek... Ma 270 stron... Masakra. Jestem dopiero na 74. Narazie nudna książka, ale ma dużo stron więc może się rozkręci.

Przed chwilą byłam u Flory. Oglądałyśmy "Assistents" czy coś takiego... Jaka beka z tego.

Jutro do szkoły... O nie !!! Jak to dobrze, że niedłudo wakacje... >luz<

Nie mam już co pisać i ogólnie mam dziś przymulony dzień. Pozdro, pa. Dzięki za komenty ;).

20:11, grzybcia7
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 maja 2006
Jeszcze tylko 2 miesiące i koniec roku szkolnego !!!

Hejka. Dziś rano przyszła Flora no i poszłam z nią do sklepu ;). Po powrocie siedziałam na necie, no i później był obiad. Około 16.00 pojechałam z rodzinką do babci. Nie zgadniecie co tam zastałam. 2 śliczne małe tygodniowe kotki. Nie lubię kotów, ale moja babcia ma wyjątkowo ładne ;). No i jeden był taki szary, a drugi czarny. Były booskie, a mruczały jeszcze lepiej. U babci byliśmy wyjątkowo krótko... Gdy wróciliśmy na chetę czytałam POPCORN i oglądałam tv... Ogólnie to wieczór głupiutki, bo takie nudy, że szok.            

W ogóle to jeszcze niecałe 2 miesiące i koniec tej głupiej szkoły !!! Nareszcie... Już nie mogę się doczekać. Wreszcie będzie lato, plaża, słońce, morze... I chłopacy ???!!! ;)

Jutro z Florą około 16.00 czy tam 17.00 idziemy na spacer z fajnymi chłopakami, o których pisałam w poprzedniej notce :). Niby fajnie, ale ja jakoś nie mam humorku... W ogóle ostatnio muszę wiele rzeczy przemyśleć... W sprawie tego SMSa i ogólnie.

Właśnie zaczął się pewiem fajny programik w tv, więc lecę.   

P.S. Biorę udział w konkursie na naj... bloga na www.sliczny.blog.onet.pl !!! Głosujcie na mnie. Potrzebne mi jest teraz dużo głosów, bo to już finał !!! Mój numerek to 30. Proszę.... Liczę na Was !!!

Pa.

21:40, grzybcia7
Link Komentarze (3) »
niedziela, 30 kwietnia 2006
A jednak ktoś mnie kocha ;)

No heja... Dziś dość niezwykły dzień... Zaczynając od początku to: Do 15.00 z Natalią siedziałyśmy i się nudziłyśmy... Aż do momentu gdy dostałam miłego SMSa od nieznajomengo numeru. Za wszelką cenę chciałam się dowiedzieć kto to jest więc pisałam prawie do wszystkiech SMSy czy znają ten numer. No i nikt go nie miał... Niestety. Ale moja koFFana Florcia mnie wybawiła !!! Zadzwoniła do tego "nieznajomego", że niby się pomyliła i dowiedziała się, że to.... Nie powiem, ale to chłopak, który KIEDYŚ mi się podobał, a teraz... Jest spox, ale.... No przyznam, że po tym SMSku się zdziwiłam i to nieźle. Około 16.00 przyszła do mnie Flora nagrać płytę. No i potem posiedziała trochę u mnie, a potem ja z Natalią do niej poszłyśmy ;). Około 16.30 przyjechał Natalii tata żeby zabrać ją już na chatę. Niestety.... Namawiali mnie żebym pojechała do Natalii, ale umówiłam się wcześniej z Florą, a z resztą mi się nie chciało. Gdy tylko Natalia wyszła poleciałam do Flory. Oczywiście obgadałyśmy cała sytuację i beka. Potem poszłam sobie do domu, bo musiałam ;/. Przeczytałam sobie "Bravo Girl" i przyszła Flora z niezwykłą wiadomością. Normalnie zostałyśmy zaproszone przez chłopaków na spacer ;). Booosko, co nie ?? Nie zdradzę wam przez jakich chłopaków powiem tyle, że są sympatyczni ;).  No i beka... Będę już kończyć, bo muszę jeszcze ściągnąć cosik z neta. Buziolki w wasze pysiolki !!! Pa

21:36, grzybcia7
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 kwietnia 2006
Natalia zostaje do juterka ;)

Cześć. No i dziś ukochana sobotka. Wstałam późno... Chyba około 9.00... Oczywiście jak w każdą sobotę musiałam sprzątać chatę... Okropnie było. Potem moja mama poszła do pracy ;) a mój tata gdzieś wybył ;). Z Natalią zostałyśmy same no i pierwszą rzeczą jaką zrobiłyśmy to poszłyśmy do sklepu. Kupiłyśmy lody (jak zwykle). Wróciłyśmy do domu i chciałyśmy wejść na neta, ale... Myszka mi się zrąbała!!! Masakra. Zadzwoniłam do taty, ale on nie mógł przyjechać i jej naprawić... Myślałam, że zanudzimy się bez tego kompa na śmierć. Cały dzień oglądałyśmy tv. A dopiero przed chwilą znalazłyśmy starą dobrą myszkę i ją podłączyłyśmy.... A właściwie to Natalka podłączyła, bo ja jestem przezwyczajona do bezprzewodowej myszki, no i nie wiem gdzie są te wszystkie kabelki itd... To dla mnie czarna magia ;). No i Natalia jest normalnie boooska. To dzięki niej mogę pisać tego nudnego bloga....    Właśnie ściągam teledyski Tokio Hotel dla Laury - koleżanki Natalii i też trochę mojej, bo widziałam się z nią parę razy. Ona jest napalona na te Tokio Hotel.... Ja tam za nimi specjalnie NIE przepadam... No, ale każdy ma inny gust ;). W ogóle to zadzwoniłyśmy do Natalii rodziców i... Może zostać do jutra!!! Booosko, co nie ??  Nom... To ja już kończę. Co tak słabo ostatnio komentujecie ?? Pa  

21:10, grzybcia7
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 kwietnia 2006
Przyjazd kuzynki !!!

Hej. Dziś w szkole było nudno... Na w-fie graliśmy, a raczej mieliśmy ćwiczenia z kosza. Reszta lekcji to nic rewelacyjnego... Po lekcjach przyszła do mnie Wera, a dopiero po godzinie Marta (ostatnio często mnie odwiedzają, ale to dobrze).  No i jak zwykle szajba.... W ogóle Marta wlazła pod łóżko, a ja wsadziłam do niej mojego psa... To jeszcze nic takiego, ale jak skierowałam psa dupą do jej twarzy... Bleee, musiało jechać. Przynajmniej beczka była ;). Wera robiła temu wszystkiemu zdionka, no i uwieczniła się nasza głupota...        Dziewczyny poszły na autobus około 15.00 (jak zwykle)... No i się nudziłam. Potem przyjechała moja kuzynka - Natalia... Z lekkim spóźnieniem, bo miała być o 15.00, a była 0 16.00.... Tylko godzina.... No i gadałyśmy na początku o szkole, a później o czym się tylko dało. Siedziałyśmy też troszku na necie.    W pewnym momenciem zachciało nam się lodów ;)... No i chociaż kropił deszcz poszłyśmy z Florą do sklepu. Jak wróciłyśmy oglądałyśmy "Czas surferów"... Jaka beka z tego filmu ;).                                                                                                       Pod koniec filmu, a właściwie już po filmie mój tata wrócił z pracy.... A zaraz po nim moja mama.... A było tak pięknie... Potem ciągle nam wchodzili do pokoju !!! Oczywiście nic tam nie robiłyśmy... Ale przeszkadzali w gadaniu. Nom, co tam by jeszcze pisać ?? Kończę już chyba.... Pa !!!

P.S. Natalia Twojego bloga też czytałam, ale nie o Twojego mi chodzi, bo wiem, że ta historia którą napisałaś to prawda... Trochę obraźliwa, no ale trudno... Pozdro dla Ciebie. PA.

21:36, grzybcia7
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 kwietnia 2006
Dyska !!!

Hejka. Rano jak zwykle wstałam i powędrowałam do szkoły... Niestety. Pierwszą mieliśmy histę - oddanie kartkówek. Poszło mi dobrze :) Potem sprawdzian z przyry, reli i reszta lekcji na luzie... No może poza godziną wychowawczą... Wychowawczyni chce nas zawiesić w prawach ucznia, bo w ciągu nie całych dwóch dni skarżyło się na nas około 5 nauczycieli....

Po szkole posiedziałam na netku troszkę no i przyszła Olka. Potem Paulina z Paulą no i poszłyśmy na dyskę. Na początku była, ale to zależało od towarzystwa... Potem się rozkręciło no i beka. Tyson obił mi biodro... Ale się wytańczyłam... WoW!!! Potem jeszcze poszłam odprowadzić Adę no i pogadałyśmy sobie troszkę... Wróciłam do domu z Florą, którą spotkałam podczas odprowadzania Ady. Wróciłam na chatę zjadłam jakąś niedobrą kanapkę i siadłam na neta gdzie przeczytałam pewien bardzo ciekawy blog, w którym były same kłamstwa, ale nie ma mój temat (...). No może to tak do końca nie były kłamstwa, ale bardzo obraźliwe.... Teraz to ja już nie wiem co o kim myśleć. Masakra jednym słowem.

Jutro w-f... Pierwszy raz mi się nie chce iść na w-f, ale to dlatego, że będziemy mieli pewnie lekkoatletykę... Bleeee... 

Na koniec pozdróFFki dla : Ady, ŁOSI I ZUZI, KTÓRE MAJĄ DZIŚ URODZINY no i ogólnie dla wszystkich bawiących się w naszym kółeczku na dysce :).   

20:52, grzybcia7
Link Komentarze (4) »
środa, 26 kwietnia 2006
Super dzień :)

Hej. Dziś po prostu cool dzień poza tym, że nie było sks-ów i, że boli mnie trochę gardło...     W szkole pierwszą lekcją był niemiec, ale był luz, ponieważ mieliśmy z praktykantką. Potem polak i rozdanie prac klasowych... No zgadnijcie co dostałam !!! Normalnie szok - dostałam 6 !!! :) No i potem lekcje mijały normalnie poza angolem, na którym mieliśmy wielką szajbę. Połowa klasy dostała uwagi, ale to taki mały szczegół. Po wszystkich nudnych lekcjach szliśmy już do szatni MArta z Werą stwierdziły, że nie chce im się iść na chór.... No to namówiłam je troszkę żeby do mnie przyszły. No i stało się !!! Przyszły. Najpierw zjadłyśmy obiad, a potem poszłyśmy do sklepu i kupiłyśmy wielkie lody... Booosko. Oczywiste jest chyba to, że miałyśmy szajbę  i śmiałyśmy się z byle czego. Około 15.00 Marta zadzwoniła do mamy aby dowiedzieć się czy ma dziś prywatnego angola. No i okazało się, że... Tak!!! To straszne. Marta musiała biec szybko na autobus no, a Wera pobieła razem z nią, bo stwierdziła, że nie chce później sama jechać. Gdy wpadły do autobusu on już praktycznie odjeżdżał... Miały szczęście, bo gdyby wyszły sekundkę później już by nie zdążyły..... Jutro czwatrek i najgorsze lekcje z całego tygodnia. Niestety.

Nie wiem co mam tu napisać... Może napiszę, że muszę odrobić lekcje... No i poduczyć się troszku z histy......                      KOniEC                                                                                                    

15:24, grzybcia7
Link Komentarze (1) »
wtorek, 25 kwietnia 2006
2 miejsce !!!

No dziś jest po prostu super!!! Na konkursie tanecznym zajęłyśmy 2 miejsce !!! Nie wyobrażacie sobie naszego pisku i radości !!! No, a teraz sobie opiszę dzień:

Trochę zaspałam i wstałam o 6.45.... No, ale wyrobiłam się na 7.00. Potem przyszła Olka, poszłyśmy do sklepu no i w trakcie kupywania dzwoni Jaśmina z wiadomością, że się spóźni. Poszłyśmy z Olką do niej tylko po maszynkę do robienia warkczyków i poszłyśmy do szkoły gdzie czekała już reszta zespołu :). Udałyśmy się do pokoju samorządu uczniowskiego i tam robiłyśmy warkoczyki. Wyglądałam.... masakrycznie mówiąc szczerze, ale to to tańca było wygodne. Fryzurki robiłyśmy sobie ze 2 godziny jak nie więcej no i poszłyśmy na salę gimnastyczną na próbę. Zatańczyłyśmy tylko 2 razy, bo czasu już nie było.         W autobusie siedziałam z Pauliną :). Dziewczyny dokańczały sobie jeszcze w drodze warkoczyki, bo nie zdążyły zrobić  w szkole. Oczywiście ciągle towarzyszyły nam duuuże emocje.....    Kiedy dojechałyśmy do Nowego Dworu Gdańskiego i weszłyśmy do Domu Kultury gdzie odbywał się ten konkurs musiałyśmy zrobić próbę no i potem czekając na nasz taniec oglądałyśmy inne ;). Około 12.00 wystąpiłyśmy... Muszę się pochwalić za calutki zespół, że było dobrze, a nawet bardzo ;). Po tańcu poszłyśmy na obiad do restauracji, a tam jak zwykle - tradycyjnie - pomidorowa.... Heh, no zjadło się jakoś.  Gdy wróciłyśmy do Domu Kultury ja, Olcia i Paula udzielałyśmy wywiadu dziennikarce i robili nam zdionka :). Potem nadeszło.... Ogłoszenie wyników. Zespół "Angels" też z naszej szkoły dostały wyróżnienie, a my te upragnione 2 miejsce.  GiT.   W czwartek jest dyska w szkole więc okazja do świętowania będzie :).

No koniec już o sprawach zespołu.... Kiedy wróciłam do domu przyszła  do mnie Olka i rozwiązywałyśmy sobie warkoczyki. Potem pogadałam troszku na gg z Paulą, a później zadzwoniłam do Łosi po lekcje. Teraz siedzę na necie zamiast siedzieć nad lekcjemi..... Dobra kończę. Pa

Pozdro dla koFFaniutkiego zespołu "Strangels" !!! Buziole w pysiole :)

18:17, grzybcia7
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 kwietnia 2006
Jutro występy.... :/ No, ale przecież StRaNgELS rządzą !!!

Hejcia. Oczywiście na wstępie SoRkI że nie pisałam, ale teraz mam całe dnie zawalone nauką i ciągle mam próby taneczne. Mam nadzieję, że wybaczycie ??

No więc zaczynając od początku:  Mieliśmy jechać w czwartek na konkurs taneczny do Nowego Dworu Gdańskiego no i nauczycielka zadzwoniła tam, aby się upewnić czy to będzie w ten czwartek, a oni tu wyskakują, że .... jutro... No masakra. My tu jeszcze ( niektóre osoby ) jeszcze tak sobie umieją układ, a tu nam karzą jechać na konkurs... :/ Mimo wszystko mam nadzieję, że pójdzie nam dobrze !!! Jeszcze co do zespołu naszego koFFaniutkiego to kupiłyśmy stroje !!! :) Nie chce mi się ich opisywać, ale są GiT ( no bo nasze, co nie ? ). 

U nas była dziś około 15.00 okropna burza, ale ja lubię siedzieć w domu w czasie burzy, więc No PrObLeM. Gorzej było z Olcią  i Paulą, które musiały iść jeszcze na prywatnego angola w czasie tej burzy... No, ale ja genialna rano wzięłam parasolkę i im jako dobra koleżanka pożyczyłam, bo stwierdziłam, że mam blisko do chaty. Szybko pobiegłam do domu i myślałam tylko o tym żeby się nie wyrąbać... No i aż do samego domu się nie wyjebałam.... Gorzej było jak poślizgnęłam się przy samiutkich drzwiach... No porażka... Normalnie już miałam otwierać drzwi i wchodzić do domu, a tu.... GlEbA.... Nie wiem jak to się stało, ale się poślizgnęłam.... Masakra. Teraz mam obitą dupę.

Jutro muszę wstać około 6.00, bo o 7.45 przychodzi po mnie Olka i idziemy do Jaśminy robić sobie fryzury na występy w Nowym Dworze Gd.

Muszę Wam powiedzieć, że normalnie SZOK, bo... nauczyłam się robić mosta tak ze stania, bo normalny z leżenia to pesteczka :) .

Boję się jutro tych występów i ogólnie tego konkursu... Mam takie dziwne przeczucie, że coś nie wyjdzie... Będę się starała, ale i tak zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.

Ludzie dlaczego nie wklejacie na blogi mojego avatarka ?? Pamiętajcie dostaniecie za to 3 komentarze  Pa !!!

16:47, grzybcia7
Link Komentarze (4) »
wtorek, 18 kwietnia 2006
Jutro do szkoły...

Hej. Ale dawno nie pisałam... A to dlatego, że byłam na świętach u babci. Spróbuję się odwdzięczyć długą notką.

1 dzionek świąt - Nic nadzwyczajnego, poszłam do Kościoła potem zjedliśmy wszyscy śniadanie... No reszta dnia to beznadziejnie nudna.

2 dzionek świąt - Miałam pobudkę o 6.00 rano... Oczywiście moja kuzynka wylała mi szklankę wody na głowę. Potem się oczywiście zrewanżowałam i ogólnie było śmiechowo. Pod wieczór przyjechała moja ciocia i oglądałam jej filmik z pobytu w górach.

Nom i teraz siedzę na kompie... Przyznam się, że jeszcze w piżamie, bo ubrać mi się nie chce... W ogóle najchętniej to bym jeszcze pospała, ale mam próbę taneczną o 10.30 . :)

Obiecywałam Wam niespodziankę. Może nie będzie ona zbyt rewelacyjna, ale możecie dostać za nią 3 komentarze :D.

<--- Jak Wam się podoba? Teraz trochę wyjaśnię... Jeśli wstawicie to na bloga dostaniecie 3 komentarzyki. Oczywiście musicie powiadomić mnie o wstawieniu tego na bloga w konetarzach.

No i to dziś na tyle... Popisałambym dłużej, ale spadam się ubierać. Pozdro, pa.

09:49, grzybcia7
Link Komentarze (6) »
sobota, 15 kwietnia 2006
No i następny dzień mi szybko minął....

Hello!!! :) Dziś wstałam około.... Hmmm... Chyba około 8.00 no i mama od razu kazała mi sprzątać. Trochę tego do sprzątania było... Bez kitu.

Na 12.00 poszłam z Florą, Martą i Karoliną do Kościoła. W drodze powrotnej zmieniłam trochę towarzystwo i szłam z Jasią, Marysią i Karoliną. Była beka :). No mówię WAm w takim towarzystwie nie można się nudzić.

Po powrocie na chatę wyszłam sobie z pieskiem i siedziałam na necie, ale... W końcu nadszedł ten nieszczęśliwy moment i... musiałam robić krokiety. Jak zwykle ja... :/ Zmieniając odrobinkę temacik to :

ZGŁOŚCIE SIĘ NA KONKURS NA NAJFAJNIEJSZY WIERSZYK !!! ZGŁASZAJCIE SIĘ POD ADRESEM  : WWW.ANIA127.BLOX.PL !!!

Osobiście nie znam żadnego wierszyka, ale zgłosiłam na ten konkurs takie życzenia Wielkanocne, które dostałam od kumpeli. :D . LoL .

No co tam Wam jeszcze napisać?? Dziś nie przeżyłam nic ciekawego, więc... Kończę. Pa

P.S. W następnej nocie czeka na Was niespodzianka !!!

19:31, grzybcia7
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 kwietnia 2006
Świąteczne zakupy !!! ;)

Hej ludziska. Dziś troszkę nudna nota... No, ale co ja na to poradzę jak nic ciekawego nie ma do roboty.... Więc....

Około 12.00 pojechałam z rodzinką na zakupy do Nowego Dworu Gdańskiego. Rodzice kupywali rzeczy na święta, a ja planowałam jak namówić ich na spodnie :D. W końcu mi się udało !!! Namówiłam ich na te spodnie !!! Nom... i kupiłam sobie takie jeansy. :D

Jak wróciliśmy do domu musiałam kroić warzywa na sałatkę, a potem to tylko nudy.

Przed chwilunią farbowałam jajka !!! No muszę przyznać, że ładne mi wyszły :D.

Florze popsuła się klawiatura. Współczuję... Ja bym nie przeżyła bez klawiatury no, bo jak bym pisała tego nudnego blogasia ???

Nie ma co robić... Kończę. Pa

 

18:45, grzybcia7
Link Komentarze (4) »
czwartek, 13 kwietnia 2006
Święta, święta... :)

Hej. Dziś z samego ranka poszłam do sklepu i kupiłam sobie kartę do komóreczki :D. Potem przyszła do mnie Olka, trochę później Madzia, następnie Paula a oczywiście ostatnie dotarły Olcia, Paula i Jasia. Nom, to prawie wszystkie dziewczyny z zespołu tanecznego "Strangels"... Pogadałyśmy trochę i poszłyśmy do szkoły na próbę. Potańczyłyśmy do 13.00 i zmyłyśmy się do sponsorów po kaskę :D. Potem poszłyśmy do Olki i oglądałyśmy teledyski, żeby zgapić jakieś kroczki, ale nie było nic ciekawego... O 14.00 dziewczyny zaczęły się rozchodzić.... Paulina na randkę, a reszta do domu :D. Ja poszłam z Olcią i Paulą, bo zostawiły u mnie rowerki...

Potem siedziałam sama w chacie.... Oczywiście się nudziłam... Popisałam na gg, troszku z Anią i poszłam około 17.00 z Florą grać wsiatę. Muszę się pochwalić, że pobiłyśmy nowy rekord. Normalnie wkurzyłam się, bo nam 3 odbić do 100 brakowało... Czyli odbiłyśmy 97 razy... No o 3 więcej i byłaby stówa, ale i tak jest dobrze !!!

Teraz sobie siedzę i Wam tu zanudzam... Nie musicie czytać tych bzdur, ale jeśli chcecie to proszę bardzo... No i oczywiście nic by się nie stało gdybyście skomentowali :D.

Tak ogólnie to już święta... Jak się cieszę !!!

Wesołego królika,
co po stole bryka,
spokoju świętego
i czasu wolnego,
życia zabawnego
w jaja bogatego
i w ogóle
-wszystkiego najlepszego!!!

POzdro, patki :D                             :D                                :D

20:00, grzybcia7
Link Komentarze (2) »
środa, 12 kwietnia 2006
Ale czadowy dzień !!!

Cześć. Dziś jest super dzionek... Zacznijmy od początku. No więc: W szkole organizują wycieczkę do Zakopca na 5 dni. Wszystko super i nawet mogę jechać, ale nie chcę. Myślicie, że mnie pogięło?? Może i tak, ale nienawidzę jeźdżić autobusem !!! Jak nie jedziemy pociągiem to nie jadę... Ale mam wymagania. Nauczyciele też woleliby pociągiem, ale nie chcą ze względu na tekiego chłopaka... ;(

Nom, co dalej ? Dalej były sks-y. Było po prostu super. Grałyśmy w palanta, a później w rękę. Boooooooooooooooooosko :)

Po szkole Flora wyrwała mnie po bukszpan. Spotkałyśmy Łosię i Natlaię, ale nie było czasu i szybko się " rozstałyśmy ".

Kiedy wróciłam na chatę zjadłam obiad i przyszła do mnie Florcia, która wpadła na genialny pomysł żeby pograć w siatkę :D . Wzięłam piłkę i niby wszystko ok, ale.... Piłka była jednym słowem jak flak, a pompki w pobliżu nie było... Masakra. W końcu poszłyśmy do sąsiada i nam napompował. ;) . Grałyśmy sobie dość długo, aż do momentu kiedy... Przyszła do nas Natalia i Łosia Najpierw spokojnie grałyśmy sobie w siatkę, ale potem....  Miałyśmy bekę i zachowywałyśmy się jak typowe down'y... Masakra... Takie dzionki powinny być codziennie. Lol. Kiedy Natalia z Łosią poszły z Florą próbowałyśmy pobić rekord odbijania piłki w siatkę... Nie chciało nam już się grać dlatego ta liczba jest malutka... Odbiłyśmy tylko 67 razy... Bleeee.... Czemu tak mało ?? Jutro chcemy walnąć 100. Heh, uda nam się? Myślę, że tak.     :)

Dobra starczy juz tego zanudzania... A prawie bym zapomniała : DZIĘKI ZA TYLE KOMENTARZY !!!! JESTEŚCIE WSZYSCY COOL :D.   No to pa. Pozdro.

Nie napiszę następnej noty jak nie będzie najmniej 2 komentarzy !!!                                                                            

20:19, grzybcia7
Link Komentarze (3) »
wtorek, 11 kwietnia 2006
Nowe butki :D LoL :D

Heja. Dziś w szkole było... Hmm... Nawet spox :D. Wera pogodziła się z Olką!!! Normalnie nowość :) .

Dziś kupiłam sobie nowe butki!!! Orginalne Pumy. Mi tam się podobają.

Jutro sks y - obyśmy nie skakały... 

U nas w szkole ostatnio każdy z kimś chodzi... A ja ??? ;( Zaraz się rozpłacze... Mnie nikt nie chce... Beeeee.... Beznadzieja.

Przed chwilą była u mnie Olka. Beka była z niej. Obie miałyśmy szajbę, ale ona bardziej się wydurniała no, bo to jej żywioł.

Miałam iść właśnie na pocztę wysłać kartki na wielkanoc do takiej dziewczyny ze Śląska, ale mi się nie chce i... pójdę jutro.

Dziś z Marcią i chłopakami stroiliśmy naszą klasę. Było śmiesznie, a nasza klasa od razy inaczej wygłąda (ładniej). Nie wiem co pisać.... Na koniec pozdro dla:

Dziewczyn z klasy, dziewczyn z zespołu tanecznego Strangels oraz dla Karoliny i Ani *****. Pa

18:10, grzybcia7
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 10 kwietnia 2006
Jak zwykle zrąbany poniedziałek... ;(

Hej. Jak widzicie tytuł dziś głupi dzień. W szkole było zimno jak nie wiem co... Cały czas chodziłam w kurtce... Brrrrr....    Na technice miałyśmy mieć próbę taneczną, ale dyrek nas wygonił z holu... No i musiałyśmy wrócić na lekcje, a tam jak zwykle nudy.

Jeszcze tylko jutro i w środę do szkoły i WOLNE !!! Super. W czasie przerwy świątecznej jedziemy z dziewczynami z zespołu do Gdańska, albo gdzieś kupić stroje. Nom, ale po co ja to piszę?? Odp.: Bo nie ma ciekawszego tematu.

Beka była dziś w szkole z Werki. :D . Cały czas było jej widać gatki :D. Nom, muszę przyznać, że fajne. Takie białe w czerwone serduszka. Sexi :D Nie no żart to nie jej wina, że spodnie jej z dupy spadają... :D

Jutro dwa w-fy (cool) Ciekawe co będziemy robić. Pewnie skakać.... W sumie to fajnie, ale zbytnio mi się nie chce...

Kończę... Komentujcie. Jeżeli macie do mnie jakąś sprawę to po lewej stronie bloga znajdziecie mój adres e-mail... Pa

15:40, grzybcia7
Link Komentarze (2) »
niedziela, 09 kwietnia 2006
Niedziela

Dziś piszę do Was dość wcześniej, bo później nie będę miała czasu.... Sami wiecie - lekcje i Kościół. Na 12.00 idę z Florą do Kościoła z palemką, a właściewie to z wielkim palmusem, bo w sklepie została tylko jedna i to jeszce taka wielka... ;( Będę szła z tą wielką palmą jak idiotka, bo wszyscy będą mieli malutkie, a mam to w sumie gdzieś... :)

Muszę dziś zrobić kartkę wielkanocną na plastę... ;( Help....

Jest konkursik na blogu: www.hilary-duff-jest-the-best.blog.onet.pl

Nom, dziś to na tyle. Pa, no i pozdro :D                        LoL

09:37, grzybcia7
Link Komentarze (2) »
sobota, 08 kwietnia 2006
Dawniutko mnie tu nie było....

Hej. Przez ostatnie 3 dzionki nie pisałam, ale nie było czasu... W czwartek pisałam wypracowanie na polaka... 8 stronek - WoW !!! Dobra jeste, heh.

Wczoraj miałam jechać do Wery, ale nie mogłam... ;( Beznadzieja. Nudziłam się cały dzionek. Tak w ogóle to Wera ma zwichniętą rękę. Sorki Wera, ale to szczyt głupoty iść z psem na rolki. :) . Normalnie beka.

Wczoraj na w-fie biegaliśmy 4 kilometry. No niby mało, ale po lesie było ciężko. Oczywiście przebiegłam tą trasę :) . LoL.

Nudy... Wczoraj siedziałam na necie i szukałam jakiś strojów dla cheerleaderek- czyli dla naszego koffaniutkiego zespołu Strangels :D (Buźka dla dziewczyn )!!! Potem musiałam sprzątać.

Muszę kończyć... Pa. Komentujcie, bo otatnio coś się nawet na Weronice zawiodłam...

Pozdro dla Strangelsów :D LoL  

09:10, grzybcia7
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2